Posty

15 dni - wyzwanie fotograficzne

Skorzystałam z zaproszenia do wyzwania fotograficznego Uli . Wyzwanie polegało na ilustrowaniu haseł podawanych przez Ulę przez kolejne 15 dni, zaczynając od 1 kwietnia. Moje zdjęcia: Open publication - Free publishing - More 15 days

1%

Obraz
Jeśli jeszcze nie rozliczyliście się z urzędem skarbowym za 2011 rok zachęcam do oddania 1% na diagnostykę i leczenie Hani: dane - 1% dla Hani

jeszcze jedno szydełkowe serce

Obraz
Może szydełkowe to za dużo powiedziane... Baza z drutu po nieudanym bindowaniu i sznurek wmontowany półsłupkami + 15 minut roboty przy zjadającej książeczki dla dzieci Majce:

Walę tynki i rozdaję Walentynki

Obraz
żaart! Przecież ja nie mam tynków tylko płyty g-k ;) [głupawka?] Niektóre z nich  mam ochotę zwalić i zastąpić je dechami czyli "błazerią" w stylu skandynawskim pomalowaną np na biało... Ale to nie miał być wpis remontowy!! Luty od paru lat kojarzy się nieodłącznie z walentynkami, a jak walentynki to i serca. W lutym więc na blogu 12/12 panuje temat: SERCE w technice szydełkowej. Szydełko lubię, serca jak trzeba też. I tak powstało małe stadko serduszek małych i większych ze zwykłego sznurka, którymi zawisły w różnych konfiguracjach w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca w celu dekoracji chałupki z tej sympatycznej sercowej okazji. Wersja "na gałązce" Wersja "w koszyku" (z papierowej wikliny homemade by eight) Wersja "na karton-gipsie" Wersja "na zwalonym tynku" ;) Wersja "na ekokartce". I tu zapraszam wszystkich chętnych do ustawiania się w kolejce po tą skromną kartelus...

Sówkomania

Obraz
Wałkujemy z Olgą sówki od jakiegoś czasu. Powstała już poduszeczko-przytulanka, poszewka na jaśka i pokrowiec na komórkę.  Małą sowę uszyłam Oldze nocą, żeby zrobić jej rano niespodziankę taką bez okazji. Jak sowa nie śpię ostatnio do późna starając się nadrobić zaległości- zawodowe i te związane z tworzeniem wyłącznie dla przyjemności na które w dzień nie mam szans. Zmotywował mnie udział w projekcie 12/12, którego tematem na styczeń była poduszka. Poszewka na poduszkę została ozdobiona ilustracją Olgi, zeskanowaną, wydrukowaną i przetransferowaną na białe płótno, a następnie pokolorowaną.  Sówkę uszyłam ze skrawków, które częściowo dostałam od Marysi, a częściowo z odzysku (dekolt starej bluzki posłużył za skrzydełka) Pokrowiec zrobiłam jakiś czas temu, Olga dofilcowała na sucho sówkę, co wyszło jej rewelacyjnie wg mnie :)

dwusetny post i transfer

Obraz
Imponująca liczba, zwłaszcza, że zeszły rok nie obfitował we wpisy ;) I choć blogger ostatnio tu i ówdzie bez powodu zamyka ludziom blogi to nie zamierzam się na razie transfer ować do innej blogowej platformy ;) o innym transferze będzie za to :) Przypomniałam sobie niedawno, że kupiłam z rok temu folię transferową do ceramiki. Miałam pomysły na ozdobiony własnoręcznie kubek . W końcu wczoraj postanowiłam zrobić próbę. Zeskanowałam rysunki Olgi i oto co mi a w zasadzie nam wyszło: Drugą próbę poczyniłam na słoju: Jeszcze tego nie myłam, obawiam się, że nie jest to doskonała technologia i zadruk zlezie... Wygląda z bliska jak zwykła naklejka, myślałam, że wtopi się jakoś w ceramikę/szkło.a jest wyczuwalne pod palcami. Ale fajnie wygląda z daleka ;) edit: delikatne mycie nadruk zniósł całkiem nieźle, w miejscach gdzie nie był dobrze naklejony można  go zdrapać paznokciem, w ten sposób zniknęła wisienka na babeczce z pierwszego zdjęcia... Folia jest elastyczna, taka gumowa po...

Chabazie i pierniczki

Obraz
Czyli testowanie nowego obiektywu :D