i po wiośnie ;)
Wiosna przyszła.. tylko na własne powitanie, bo chyba wypadało ;) 21 marca (czyli Jaszkowego kwietnia haha) słoneczko świeciło aż miło.

Sympatyczne dziewczyny biorące udział w warsztatach tworzyły piękne oryginalne scrapy i śmieciuchowe albumy na bazie papierowych torebek. Mam nadzieję, że bawiły się równie dobrze co ekipa ILS :)

Tymczasem w innej sali trwało spotkanie scraperek z Wrocławia i okolic (gdzieś tak do Białegostoku ;)). Wykorzystałam dziewczyny do robienia albumu dla mnie ;) Baza powstała juz daaawno z papierowych torebek na mąkę wrocławską (!) Wpisy które powstały podczas spotkania są piękne! Dziękuję wszystkim, które się wpisały :***
Nocą z 21/22 marca u Ibiska odbywały się tajne obrady połączone ze scrapowaniem, puncherowaniem, natychaniem się, piciem piwa i jedzeniem szarlotki, oglądaniem kabaretu Hrabi i pani barbary :D
W tak pięknych okolicznościach przyrody i nie tylko (z naciskiem na "nie tylko") wpisałam się do Ibiskowego albumu na temat "coś o mnie w stylu vintage"

W niedzielę wróciłam naładowana pozytywnym zakręceniem do domu. Dzięki baby!!!

Zazdroszczę dziewczynom które poznały Eight. :)
OdpowiedzUsuńGuluś jest czego! Jest fantastyczna!
OdpowiedzUsuń:*
widzę, że działo się wiele dobrego - nic tak nie ładuje energią jak pozytywne spotkanie:)
OdpowiedzUsuńściskam serdecznie :)
No wlasnie prac z warsztatow nie widzialam :) Super bylo powitac z Wami wiosne!
OdpowiedzUsuńByło bardzo sympatycznie:-) Ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy...
OdpowiedzUsuńSerdeczne pozdrowienia z Wrocka:-)
I ja tam byłam, miód i wino piłam :D (no tak jakby ;)) Spotkanie było fantastyczne :-)
OdpowiedzUsuńAsia, cudnie było Cię zmacać na żywo - nie mogę się doczekać kolejnego spotkania! :*
fajnie, że byłaś :)
OdpowiedzUsuńDziekuję za wpis :*
Zrobiłaś przepiękny wpis!
OdpowiedzUsuń