Sówkomania
Wałkujemy z Olgą sówki od jakiegoś czasu. Powstała już poduszeczko-przytulanka, poszewka na jaśka i pokrowiec na komórkę.
Małą sowę uszyłam Oldze nocą, żeby zrobić jej rano niespodziankę taką bez okazji. Jak sowa nie śpię ostatnio do późna starając się nadrobić zaległości- zawodowe i te związane z tworzeniem wyłącznie dla przyjemności na które w dzień nie mam szans. Zmotywował mnie udział w projekcie 12/12, którego tematem na styczeń była poduszka.
Poszewka na poduszkę została ozdobiona ilustracją Olgi, zeskanowaną, wydrukowaną i przetransferowaną na białe płótno, a następnie pokolorowaną.
Sówkę uszyłam ze skrawków, które częściowo dostałam od Marysi, a częściowo z odzysku (dekolt starej bluzki posłużył za skrzydełka)
Pokrowiec zrobiłam jakiś czas temu, Olga dofilcowała na sucho sówkę, co wyszło jej rewelacyjnie wg mnie :)
zakochalam sie w tej sowce-przytulance!!! jest przeurocza! poszewka tez niczego sobie, ale jakos nie moge oderwac wzroku od przytulanki!!!!;o
OdpowiedzUsuńFantastyczna sówka!!!!!!!
OdpowiedzUsuńo jajku jakie śliczności! podoba mi się pomysł z przeniesieniem rysunku,piękna pamiątka przy okazji.A przytulanka-jest cudna!
OdpowiedzUsuńgenialne !!!
OdpowiedzUsuńSowa do przytulania jest boska :)
OdpowiedzUsuńteż uwielbiam sówkowe motywy :) superowa ta przytulanka ze skrzydełkami ze starej bluzki :p
OdpowiedzUsuńSówka jest śliczna, taka 'dziewczyńska'...:) Jednak zdjęcie Olgi śpiącej, te cudne usteczka...BOSKIE
OdpowiedzUsuńSówka jest genialna!!! Też od jakiegoś czasu choruję na ten motyw. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńboskie sowy !!!!!!!!!!!!!!!!!! Olga wymalowała piękny motyw ;-) a ty jak zwykle zrobiłaś cuda :):):)
OdpowiedzUsuńmy w niedzielę kilka km dalej od Ciebie bawiłyśmy się w teatr ;-)Pola już półtorej tygodnia jest u cioci na feriach ;-)
Dziękuję za miłe komentarze!
OdpowiedzUsuńPasjonerio, te usteczka to akurat Majci, ale Olga miała identyczne w tym wieku :)
Kasiu, pozdrawiamy*
uwielbiam sowy :D Asiu a może jakiś papier z sowami?;))
OdpowiedzUsuńJeeezu! Ta z wyłupiastymi oczami rozłożyła mnie na łopatki! Chcę taką :D
OdpowiedzUsuńahaha
Cudne poduchy i mega kreatywne :*
Obie podusie są ekstra!Jak miałabym sobie wybrać to obie, bo zdecydować się na jedną nie da! Pozdrawiam Was ciepło! :)
OdpowiedzUsuńOMG jakie cuuuda!! Uwielbiam je wszystkie, ale przoduje jednak ta uszyta z materialu z lnianymi oczyma <3 LOVE
OdpowiedzUsuńSłodkie, czadowe, superowe... brak mi słów :D .
OdpowiedzUsuńA już najbardziej podoba mi się ta poszewka na poduszkę...cudo!
P.S.Jak przetransferować obrazek sokiem z cytryny
na białe płótno? Proszę odp.!
Cudne wszystko, ale najbardziej podoba mi sie sowka filcowa Olgi.
OdpowiedzUsuńŚliczna sówkowa podusia :) Bardzo sympatycznie wygląda :)
OdpowiedzUsuń:)))Kochańskie te sówki, a córcia talent po mamusi odziedziczyła:)))wszystko piękne:))))
OdpowiedzUsuńSówki są obłędne!
OdpowiedzUsuńMam pytanie - z jakiej maszyny do szycia korzystasz?
OdpowiedzUsuńStarym lucznikiem
UsuńKapitalne sowy..ja mam bzika na ich punkcie...kilka uszyłam nawet...ale Ta Twoja ma fajny kształt:) Można podpatrzeć???:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:))))