I znów Boże Narodzenie... mam wrażenia, że czas leci z rok na rok coraz szybciej :( Ale co by się nie smucić, tylko cieszyć postanowiłam się przyłączyć do mini wymiany świątecznej z kilkoma dziewczynami z House of Art.
Przypadło mi w udziale wykonanie ozdoby choinkowej dla Marysi. Czasu miałyśmy na wykonanie dużo, chyba ze 2 miesiące.. Jak dla mnie to za dużo, bo wymyślam w tak długim okresie 1000 wersji, a potem nie mogę się zdecydować... Po długim namyśle postanowiłam uszyć tildową mini laleczkę z burzą rudych włosów z czesanki wełnianej. Lalka leży na bambusowych kwiatach (?).
Ja z kolei otrzymałam cudne leśne ludki od Lorki. Szyszki z których je zrobiła pochodzą z lasu nieopodal domu Lorki, fajnie byłoby mieć las w zasięgu ręki! Dziękuję za tę uroczą leśną rodzinkę!!!











Lalka jest cudowna, dziekuje! Szyszkowe stworki tez boskie, coraz bardziej mi wstyd za to co wyslalam do Luli…
OdpowiedzUsuń na zawszeŚliczna ta lala, a skrzaty urocze :)
OdpowiedzUsuń na zawszeEight, jesteś po prostu genialna:)))))
OdpowiedzUsuń na zawszeboże, nie wiem co ładniejsze!
OdpowiedzUsuń na zawszeWspaniała wymianka :) I ludziki i lala boskie!
OdpowiedzUsuń na zawszeTa tilda jest genialna. Ta kiecka, te włosy... Świetna!
OdpowiedzUsuń na zawszeLalka jest super
OdpowiedzUsuń na zawsze