Noworoczna wymiana albumów
Temat wymyśliłam w grudniu, konkretnej wizji albumu nie miałam. T.zn. miałam jeden zamiar- użyć biało-czerwonej krateczki vichy, która mi się nieodmiennie kojarzy z kuchnią w rodzinnym domu, a konkretnie okleiną foliową na lodówce w ten właśnie deseń. Ale jak to u mnie: plany swoją drogą, a efekty końcowe swoją.
Krateczki nie ma, bo jestem bałaganiarą i nie mogłam znaleźć rolki z folią, którą kiedyś zdobyłam w Lidlu. Zainspirowały mnie serwetki ze sklepu Lorki z rysunkami sztućców, zresztą kupiłam je właśnie z myślą o albumie kuchennym, czy to tym wędrownym, czy tym który zamierzam od lat założyć na swoje przepisy kulinarne..
Kolor czerwony, który uzupełnia okładkę to wynik szperania w moich przepastnych pudłach ze ścinkami papierów.
Albumik ma ok. 15x15 cm, jest wiązany, karty można wyciągać by było wygodniej się wpisywać. Wysyłam go dziś do Nowalinki, żegnając się z nim jednocześnie na długie miesiące
Krateczki nie ma, bo jestem bałaganiarą i nie mogłam znaleźć rolki z folią, którą kiedyś zdobyłam w Lidlu. Zainspirowały mnie serwetki ze sklepu Lorki z rysunkami sztućców, zresztą kupiłam je właśnie z myślą o albumie kuchennym, czy to tym wędrownym, czy tym który zamierzam od lat założyć na swoje przepisy kulinarne..
Kolor czerwony, który uzupełnia okładkę to wynik szperania w moich przepastnych pudłach ze ścinkami papierów.
Albumik ma ok. 15x15 cm, jest wiązany, karty można wyciągać by było wygodniej się wpisywać. Wysyłam go dziś do Nowalinki, żegnając się z nim jednocześnie na długie miesiące
Komentarze
Prześlij komentarz